Warszawa Business RunPoland Business Run

Poznaj osoby, dla których pobiegniemy w tym roku!

opis

Konrad Molis
Konrad we wrześniu 2015r. w wyniku wypadku stracił prawą nogę na wysokości uda. Już w marcu 2016r. po dojściu do „siebie” rozpoczął intensywną rehabilitację i starania o dofinansowanie protezy. Od września 2016r. chodził w protezie tymczasowej i rozpoczął naukę nowego dla niego zawodu Opiekun Medyczny w szkole policealnej. W tym samym czasie rozpoczęły się jego treningi wioślarskie, które traktuje bardzo poważnie. Od stycznia podjął pracę jako opiekun-wychowawca. Po otrzymaniu dofinansowania z PFRON i wpłacie własnej rozpoczęła się produkcja protezy właściwej. Ze względu na swoją aktywność postanowił ulepszyć nieistniejącą jeszcze protezę o lepszy staw kolanowy. Pod koniec marca, dzięki uprzejmości protezowni, odebrał protezę właściwą mimo brakujących środków. Dlatego zwrócił się do fundacji z prośbą o dofinansowanie brakującej kwoty. Niedługo kończy szkołę i dostanie przydział mieszkania od miasta. Cały czas intensywnie ćwiczy chodzenie i trenuje.

opis

Beata Łaska
Beata Łaska mam 31 lat. W styczniu 2016 roku trafiła do szpitala z wysoką gorączką i niedowładem nóg. Zdiagnozowano u niej sepsę, zapalenie otrzewnej ostrą niewydolność nerek. Przewieziono do CKD w Łodzi. W wyniku postępującej martwicy wszystkich kończyn podjęto decyzję o amputacji kończyn dolnych w celu ratowania życia. Po długim pobycie w szpitalu, intensywnym leczeniu i dializach pani Beata jest zdrowa. Obecnie zaczyna stawiać pierwsze samodzielne kroki na protezach, co nie jest łatwe ze względu na stan dłoni. Prawa ręka to tylko cztery palce na dodatek po amputacji opuszków i w częściowym przykurczu stawów. Lewa to sprawny kciuk pozostałe palce są po przeszczepach skóry, ponieważ tu też wystąpił przykurcz. Brzmi strasznie wiem, ale pani Beata nie poddaje się. Codziennie stara się funkcjonować normalnie: gotuje, sprząta, zajmuje się dziećmi. Oczywiście na miarę możliwości i przy pomocy wózka elektrycznego. Jedynym marzeniem pani Beaty jest to by w przyszłości korzystać z niego jak najmniej.

opis

Maks Moroz

Maks Moroz ma 11 lat. Urodził się ze skrótem kości udowej bliższej, kończyny dolnej prawej (PFFD). Jego tata podjął decyzję o niepoddawaniu Maksa żadnej interwencji chirurgicznej. Zamiast fundować mu dzieciństwo przepełnione bielą szpitalnych fartuchów oraz cierpieniem, postawił na pomoc we właściwym kształtowaniu jego osobowości. Jego dzisiejszy skrót wynosi ponad 30 cm. Maks jest dzisiaj bardzo pogodnym, wrażliwym młodym człowiekiem. Świetnie pływa, biega, wspina się nie tylko na przeszkody parków linowych, ale i na kolejne szczyty polskich gór, uprawia turystykę motocyklową, żegluje, jeździ na narcie, trenuje piłkę nożną (AmpFutbol) – właściwie nie ma zajęcia, którego chętnie nie podjąłby się – może poza sprintem na 100 m przez płotki.

opis

Piotr Belniak

Piotruś urodził się 16.11.2016 r. i miał być całkiem zwyczajnym, zdrowym dzieckiem. Pani doktor mówiła: „Urodzi się cały i zdrowy. Piękny chłopiec”. Niestety bez lewego przedramionka i dłoni. Dziś Piotruś ma dziewięć miesięcy i rozwija się bardzo dobrze. Chętnie się uśmiecha, uwielbia ludzi, a szczególnie starszego brata i choć jest mu trochę trudniej niż innym dzieciom poruszać się i chwytać- nie poddaje się, jest wytrwały. Piotrek jest regularnie rehabilitowany. Rodzice postanowili również, że chcą by w najbliższym czasie zaczął używać protezy rączki, która pomoże mu równo obciążyć kręgosłup i wykonywać różne czynności dnia codziennego.

Grzegorz Jarek

opis

Grzegorz w 2017r. uległ wypadkowi komunikacyjnemu w drodze do pracy. W konsekwencji był leczony w Gdańsku, gdzie po 2 tygodniach pobytu podjęto decyzję o amputacji jego prawej nogi poniżej kolana. Na szczęście udało się uratować lewą nogę. Aktualnie porusza się na wózku inwalidzkim. Ze względu na rodzaj wykonywanej pracy oraz zamiłowanie do aktywności fizycznej od dziecka byłe bardzo sprawną fizycznie osobą. Uprawiał amatorsko różne dyscypliny sportowe: piłkę nożną, siatkówkę, koszykówkę (czasy liceum), biegi średnio i długo dystansowe, kolarstwo i pływanie. Przed wypadkiem od trzech miesięcy (listopad 2016) przygotowywał do zawodów z cyklu Garmin Iron Triathlon w Elblągu. Bardzo lubi chodzić po górach i uogólniając aktywnie spędzać czas. W jego planach sportowych na przyszłość jest udział w zawodach Invictus Games w przyszłym roku w Australii, udział w rejsie przez Atlantyk pod nazwą Talisker Whisky Atlantic Challenge, udział w Garmin Iron Triathlon. Przede wszystkim najważniejszym jest jednak dla niego by móc chodzić i być w stanie spędzać aktywnie czas z żoną i synem.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz w każdym czasie dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w swojej przeglądarce. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności.

Klikając "Kontynuuj" poniżej potwierdzasz, że zapoznałeś się z powyższą informacją.